PRZENOŚNIKI ROLKOWE W PRZEMYŚLE SPOŻYWCZYM
czynne, grawitacyjne, akumulacyjne
W zakładzie spożywczym przenośnik rolkowy zaczyna się tam, gdzie kończy się produkt nieopakowany. Tam, gdzie taśma TPU, modułowa albo siatkowa pracuje z gołym mięsem, rybą czy ciastem, rolkowy nie ma już nic do roboty. Wchodzi za to wszędzie, gdzie produkt jest w kartonie, w skrzynce, w pojemniku zwrotnym, na palecie - i trzeba go przesunąć z pakowarki na strefę paletyzacji, z owijarki na rampę, z magazynu na samochód. To etap o niższych wymaganiach higienicznych, ale o bardzo konkretnych wymaganiach logistycznych i kosztowych. Przenośnik musi pracować latami bez awarii, dawać się rozbudowywać, mieć bufory akumulacyjne i - coraz częściej - wymieniać dane z systemem nadrzędnym zakładu.
Piszemy do tych, którzy tę końcówkę linii projektują i kupują: dyrektorów zakładów, kierowników logistyki wewnątrzzakładowej, inżynierów utrzymania ruchu, zakupowców odpowiedzialnych za inwestycje w strefę pakowania, paletyzacji i ekspedycji. Pokażemy, kiedy wystarczy rolkowy grawitacyjny, a kiedy potrzebny jest czynny - z napędem łańcuchowym, paskowym albo z silnikami w samych rolkach (MDR - motor driven roller). Pokażemy, jak działa akumulacja bezciśnieniowa (ZPA - zero pressure accumulation), kiedy ma sens, a kiedy to wydatek bez pokrycia. Wskażemy też, co rolkowy potrafi, a czego nie potrafi, i kiedy rozsądniej sięgnąć po inny typ przenośnika.
Drobna uwaga terminologiczna na wejściu: w polskim środowisku branżowym używa się równolegle określeń „przenośnik rolkowy" i „transporter rolkowy". Pierwsze jest formalnie poprawniejsze (sięga normy PN-EN 619 i terminologii dyrektywy maszynowej), drugie jest częstsze w mowie potocznej. W tym tekście używamy obu wymiennie.
Kiedy grawitacyjny, kiedy czynny?
To pytanie ma sensowną odpowiedź dopiero po sprawdzeniu trzech rzeczy: czy linia ma naturalny spadek wysokości, jaka prędkość ruchu jest potrzebna i czy w grę wchodzi akumulacja.
Grawitacyjny rolkowy działa wtedy, kiedy nachylenie wystarczy, żeby pokonać tarcie toczne rolek i opory w łożyskach. Wytyczne producentów podają zakres typowy od 1,5% do 5° w zależności od wagi i typu opakowania, średnicy rolek, jakości łożysk. Lżejsze opakowania potrzebują większego nachylenia (mniej energii potencjalnej do rozpędzenia), cięższe - mniejszego (większy moment, ale też ryzyko niekontrolowanej prędkości na końcu odcinka). W praktyce dla typowego kartonu spożywczego 5-20 kg ustawia się 2-3% (2-3 cm spadku na metr długości), a finalną wartość koryguje się przy uruchomieniu pod realny zestaw opakowań.
Grawitacyjny sprawdza się tam, gdzie linia ma naturalny spadek wysokości - z linii pakującej (na poziomie roboczym operatora) na strefę paletyzacji niżej, z magazynu na rampę załadunkową, ze strefy nadawania kartonów na taśmę owijającą. Jest tani, nie wymaga zasilania, nie hałasuje (brak silnika i przekładni). Konserwacji praktycznie nie ma - okresowe smarowanie łożysk i wymiana pojedynczych rolek po wielu latach pracy. To rozwiązanie pierwszego wyboru wszędzie, gdzie da się dorobić spadek.
Czynny rolkowy jest niezbędny w trzech sytuacjach. Pierwsza - linia musi być pozioma (nie ma spadku do wykorzystania) albo dostępny spadek jest niewystarczający dla najlżejszego z transportowanych opakowań. Druga - potrzebna jest kontrolowana, stała prędkość ruchu pod synchronizację z urządzeniem na końcu (owijarka, paletyzator, drukarka etykiet, robot pakujący). Trzecia - potrzebna jest akumulacja bezciśnieniowa, czyli możliwość zatrzymywania kartonów na przenośniku tak, żeby się na siebie nie nawalały. Pierwsze dwie sytuacje rozwiązuje napęd z silnikiem zewnętrznym (łańcuchowy, paskowy albo z wałkiem rozdzielczym pod rolkami). Trzecią - system z silnikami w rolkach (MDR), opisany niżej.
Warto jeszcze rozróżnić rolkowy od skatewheel (przenośnik ze swobodnie obracającymi się kółkami zamiast pełnowymiarowych rolek). Skatewheel jest lżejszy, ma mniejsze opory toczenia i pracuje przy mniejszych nachyleniach. Ale nie radzi sobie z ciężkimi opakowaniami, opakowaniami niesztywnymi ani z nierównym dnem kartonu - kółka pokonują znacznie mniejszy obszar oparcia niż rolki, więc wymagają stabilnej, sztywnej podstawy ładunku. W spożywce skatewheel pojawia się rzadko, w lekkich opakowaniach detalicznych. Standardem są rolki.
Konstrukcja przenośnika rolkowego - co decyduje o trwałości?
Rolka przenośnika to cylindryczny płaszcz, dwa łożyska na końcach, oś przechodząca przez całość i dwa wsporniki w bocznych profilach ramy. W spożywce płaszcz wykonany jest najczęściej ze stali nierdzewnej (304 albo 316L w strefach wilgotnych), z aluminium z powłoką ochronną, z PCW lub z polietylenu (lekkie aplikacje).
Średnice rolek typowe na rynku europejskim:
48-50 mm dla aplikacji lekkich i średnich - typowe kartony, skrzynki plastikowe, opakowania zbiorcze.
60 mm jako kompromis między nośnością a kosztem.
80 mm dla cięższych aplikacji magazynowych.
89 mm (3,5 cala) dla najcięższych aplikacji paletowych.
Generalna zależność: większa średnica oznacza wyższą dopuszczalną nośność, mniejsze opory toczenia i lepszą stabilność ładunku, ale też większą masę konstrukcji i wyższy koszt. Nośność pojedynczej rolki w aplikacjach lekkich i średnich wynosi typowo 50-100 kg, w paletowych nawet 350 kg na rolkę. Łączna nośność ładunku to suma nośności wszystkich rolek pod nim - co przy zasadzie minimum trzech rolek pod ładunkiem daje konkretną liczbę dla każdej konfiguracji.
Łożyska to element, którego jakość najszybciej widać w eksploatacji. Tania rolka z budżetowym łożyskiem zaczyna piszczeć po roku, po dwóch ma zauważalny luz. Dobre łożysko spożywcze - uszczelnione, ze smarem dopuszczonym do okazjonalnego kontaktu z żywnością (klasa NSF H1 jako dobra praktyka), w wykonaniu nierdzewnym - wytrzymuje 5-10 lat ciągłej pracy bez interwencji. Różnica cenowa między rolką tanią a dobrą jest niewielka, różnica eksploatacyjna ogromna. To miejsce, w którym oszczędzanie się nie opłaca.
Oś rolki osadza się w ramie najczęściej przez sześciokątne lub czworokątne końcówki wchodzące w wycięcia bocznych profili. To pozwala wymienić pojedynczą rolkę bez demontażu sąsiednich - kilka minut roboty, bez specjalistycznych narzędzi. To duża zaleta serwisowa w porównaniu z taśmowymi, gdzie wymiana taśmy to zatrzymanie linii na pół zmiany.
Rolka - z czego się składa i co decyduje o jej żywotności?
Rozstaw rolek - zasada trzech rolek pod ładunkiem
Reguła podstawowa: pod najmniejszym z transportowanych opakowań, w każdym punkcie trasy, muszą się znajdować co najmniej trzy rolki. Dwie nie wystarczają - opakowanie się kiwa. Trzy to absolutne minimum stabilności. Cztery to ideał, do którego się dąży.
Rozstaw osiowy rolek (pitch) w typowych konfiguracjach to:
75 mm (3 cale) - dla małych opakowań i lekkich linii pakujących.
100 mm (4 cale) - dla typowych kartonów zbiorczych.
150 mm (6 cali) - dla większych skrzynek i opakowań ponadgabarytowych.
Reguła trzech rolek odnosi się do najmniejszego opakowania na linii. Jeśli linia transportuje równolegle kartony różnej wielkości, rozstaw projektuje się pod ten najmniejszy. W praktyce na jednej linii spożywczej spotyka się różne rozstawy w różnych strefach - gęstszy w strefie nadawania (kartony mniejsze), rzadszy w strefie paletyzacji (zwarte i ciężkie). To jest właśnie ten obszar, w którym projekt 1:1 pod konkretną linię wygrywa z gotowym katalogiem - można dopasować rozstaw rolek do konkretnego zestawu opakowań danego zakładu.
Rama nośna
Rama przenośnika rolkowego w spożywce jest najczęściej skręcana albo spawana z profili zimnogiętych ze stali nierdzewnej (304 standardowo, 316L w strefach mokrych z chlorkami). Konstrukcja może być wysokoramowa (HIF - high in frame, rolki nad krawędzią profilu, co pozwala dosuwać kartony z boku w transferach i rozdzielnicach) albo niskoramowa (LIF - low in frame, rolki ukryte w ramie, której krawędź pełni jednocześnie funkcję bocznej prowadnicy). Wybór zależy od układu linii i sposobu podawania kartonów na przenośnik.
W spożywce ramę projektuje się tak, żeby się dała umyć. Bez zamkniętych profili pochłaniających wilgoć, z drenażem wody myjącej, z możliwością demontażu osłon. Strefa pakowania zewnętrznego nie ma reżimów higienicznych strefy produktu nieopakowanego - ale wciąż jest częścią zakładu spożywczego i podlega procedurom HACCP zakładu.
Łuki i odgałęzienia
Linia rolkowa rzadko składa się z prostych odcinków. Pojawiają się zakręty (krzywki, z rolkami stożkowymi w kształcie ściętego stożka, których profil zwęża się od zewnętrznej do wewnętrznej strony łuku - żeby karton w zakręcie zachowywał orientację i nie wpadał na bok), odgałęzienia, transfery prostopadłe. Standardowe łuki to 30°, 45°, 60° i 90°, z różnymi promieniami wewnętrznymi w zależności od wymiarów opakowań.
W grawitacyjnych łuki pochłaniają sporą część dostępnego spadku - 90° w łuku to równoważnik 3-5 metrów odcinka prostego pod względem oporu. Trzeba to uwzględnić przy projektowaniu nachylenia całej linii.
W czynnych łuki napędza się tak samo jak proste odcinki - paskiem, łańcuchem albo silnikiem MDR w rolce stożkowej.
Przenośniki MDR (motor driven roller) z akumulacją bezciśnieniową
To osobny rozdział historii rolkowych. Każda rolka ma wbudowany silnik prądu stałego 24 V (w nowych zastosowaniach paletowych - także 48 V), a kilka sąsiednich rolek w jednej strefie napędzanych jest przez nią paskami klinowymi typu O-ring albo wielorowkowymi. Strefa to typowo odcinek długości równej najdłuższemu transportowanemu opakowaniu plus 80-450 mm marginesu. Każda strefa pracuje niezależnie, sterowana lokalną kartą logiczną i fotokomórką wykrywającą obecność opakowania.
Co konkretnie daje MDR.
Energia. Strefa pracuje tylko wtedy, kiedy faktycznie przesuwa karton; w pozostałym czasie silnik jest wyłączony. W porównaniu z tradycyjnym napędem 230/400 V AC, w którym silnik kręci całym odcinkiem niezależnie od obciążenia, MDR oszczędza 50-60% energii według niezależnych pomiarów producentów. To realna pozycja w kosztach operacyjnych zakładu.
Hałas. Rolki MDR pracują wyraźnie ciszej niż klasyczne rozwiązania z silnikiem zewnętrznym i przekładnią; w strefach, gdzie operator pracuje cały dzień, to liczy się dla zdrowia słuchu i poziomu zmęczenia pod koniec zmiany.
Akumulacja bezciśnieniowa (ZPA). Każda strefa wykrywa obecność opakowania w sobie i w strefie następującej. Jeśli następna strefa jest zajęta - bieżąca zatrzymuje swój silnik, karton stoi. Gdy następna strefa zwalnia, bieżąca rusza. Kartony nie wpadają na siebie, nie deformują się od kompresji, nie blokują linii. Dla wielu produktów to nie ozdoba, tylko warunek konieczny - wieczko delikatnego opakowania nie wytrzymuje, kiedy stoi pod nim kolejka trzech-czterech kartonów ze wzmacniającym się naciskiem.
Bezpieczeństwo. Napięcie 24 V DC w samej rolce eliminuje ryzyko porażenia prądem o napięciu sieciowym, momenty obrotowe są wyraźnie niższe niż w tradycyjnych napędach. W wielu jurysdykcjach (w tym europejskich) rolka MDR 24 V nie wymaga procedury LOTO (lockout-tagout - odcięcia źródła energii) przed serwisem, co skraca czas reakcji konserwatora.
Modułowość i komunikacja. Karty logiczne stref komunikują się ze sobą i ze sterownikiem nadrzędnym przez sieć przemysłową (Profinet, EtherNet/IP, AS-i, IO-Link). Każda strefa „wie" o stanie sąsiednich, raportuje obecność opakowania, zlicza przepływ, sygnalizuje błąd. Dla kierownika produkcji to widoczność w czasie rzeczywistym tego, gdzie tworzą się wąskie gardła w strefie pakowania.
Aktualne parametry techniczne MDR (stan na 2026 rok):
24 V MDR - standard dla ładunków lekkich i średnich, moc silnika 35-50 W na rolkę napędową, nośność strefy 50-100 kg (zależnie od średnicy rolki i długości strefy), prędkość pracy 0,5-1,5 m/s.
48 V MDR - nowsza generacja dla ładunków średnich i ciężkich, moc 100-200 W na rolkę napędową, nośność strefy 150-500 kg, prędkość do 2,5 m/s. To rozwiązanie dla strefy paletyzacji i transportu opakowań zbiorczych o większych masach.
W aplikacjach spożywczych MDR znajduje miejsce przede wszystkim w buforach przed paletyzatorem, w strefach przesypywania kartonów między linią pakowania a wysyłką, w obszarach kolejki do owijarki, drukarki etykiet, kontroli wagi.
Czego MDR nie daje? Tak naprawdę jednego - kosztuje wyraźnie więcej w zakupie od tradycyjnego napędu o tej samej długości linii. Opłaca się tam, gdzie liczy się akumulacja, energia, hałas albo widoczność w sieci nadrzędnej. Nie opłaca się w prostym transporcie z A do B, bez kolejek i bez sieci.
Specyfika spożywcza - bez kontaktu z żywnością, ale z reżimem zakładu
Przenośnik rolkowy w spożywce rzadko styka się bezpośrednio z produktem niepakowanym, ale i tak podlega wymogom zakładu spożywczego. Wynikają one przede wszystkim z rozporządzenia (WE) nr 852/2004 - to akt o higienie środków spożywczych, który wymaga, żeby sprzęt w zakładzie produkcyjnym pozwalał na utrzymanie czystości. Przenośnik rolkowy jest takim sprzętem.
Druga warstwa regulacyjna to bezpieczeństwo maszyn. Każdy przenośnik wprowadzany na rynek europejski musi spełniać wymagania dyrektywy maszynowej 2006/42/WE. Dla przenośników ładunków jednostkowych podstawowym dokumentem zharmonizowanym jest norma PN-EN 619+A1 „Urządzenia i systemy transportu ciągłego - Wymagania bezpieczeństwa i EMC dotyczące urządzeń do transportu mechanicznego ładunków jednostkowych" (w wersji unijnej EN 619:2022). Norma definiuje wymagania dotyczące osłon stref zagrożenia, odległości bezpieczeństwa, zatrzymań awaryjnych, kompatybilności elektromagnetycznej. Zgodność z PN-EN 619 jest warunkiem oznakowania CE przenośnika.
W praktyce dla przenośnika w spożywce oznacza to kilka rzeczy. Materiał - stal nierdzewna AISI 304 (1.4301) jako standard, AISI 316L (1.4404) tam, gdzie jest mokro i ciepło, gdzie chodzą środki myjące z chlorkami, gdzie kondensuje wilgoć. Konstrukcja - myjna, samodrenująca, bez zamkniętych profili gromadzących wilgoć. Łożyska - w wykonaniu spożywczym, ze smarem klasy NSF H1 (smary dopuszczone do okazjonalnego kontaktu z żywnością) jako dobra praktyka; nie jest to formalnie wymagane w strefie bez bezpośredniego kontaktu z produktem, ale bywa elementem audytu klienta sieciowego. Komponenty elektryczne - z klasą szczelności pasującą do strefy; tam, gdzie wisi mgła z mycia sąsiedniej strefy, IP65 albo IP66 wystarczają, bez przepłacania za IP69K, który ma sens w strefach mycia bezpośredniego.
Dla zakładów eksportujących na rynek amerykański lub mających audyty klientów ze Stanów Zjednoczonych (FDA, USDA, BRC, IFS) komponenty przenośnika powinny mieć odpowiednią dokumentację dopuszczeniową. Smary łożysk z certyfikatem NSF H1, tworzywa rolek z deklaracją zgodności do kontaktu z żywnością (gdy fizycznie mogą się z nią zetknąć), stale w gatunku spożywczym z atestem materiałowym. Wymagana dokumentacja rośnie wraz z poziomem wymagań klienta końcowego.
Integracja z systemami nadrzędnymi
Choć przenośnik rolkowy typowo nie pracuje pod kamerą wizyjną tak jak taśmowy TPU, bywa integralną częścią szerszego systemu logistycznego zakładu. Strefa paletyzacji potrzebuje wiedzy o tym, ile kartonów stoi w buforze przed nią. Strefa wysyłkowa musi zsynchronizować się z drukarką etykiet i czytnikiem kodów. Robot pakujący na końcu linii potrzebuje informacji, gdzie dokładnie zatrzymał się kolejny karton, żeby mógł go podnieść we właściwym miejscu.
W rozwiązaniach tradycyjnych integracja idzie przez sygnały dwustanowe - fotokomórki, czujniki indukcyjne, zatrzymanie i uruchomienie silnika z poziomu PLC. W MDR komunikacja schodzi głębiej: każda strefa ma kartę logiczną wymieniającą dane z innymi strefami i ze sterownikiem nadrzędnym, najczęściej przez sieć Ethernet przemysłowy (Profinet, EtherNet/IP, EtherCAT). Wymiana danych obejmuje stan strefy (pusta, zajęta, ruszająca), licznik kartonów, status błędu (zacięcie, awaria komunikacji). Dla kierownika produkcji to mapa wąskich gardeł w czasie rzeczywistym.
W KXM projektujemy przenośniki rolkowe z myślą o tym, jak będą się komunikowały z resztą systemu - czy wymaga to prostego sygnału z PLC, czy pełnej integracji przez sieć przemysłową. Mechanika i automatyka schodzą się w fazie projektu, nie po dostawie.
Dlaczego konstrukcja pod konkretną instalację?
Katalogowy przenośnik rolkowy jest dostępny i często wystarcza dla aplikacji standardowych. Problem zaczyna się, kiedy zakład ma cokolwiek nietypowego. Karton w niestandardowym formacie zmusza do innego rozstawu rolek niż katalogowy. Wąski przejazd między kolumnami konstrukcyjnymi hali wymaga niestandardowej szerokości przenośnika. Strefa paletyzacji wymaga włączenia w istniejący układ pod określonym kątem. Istniejąca pakowarka na końcu wymaga dokładnego dostosowania prędkości i wysokości do urządzenia, które już stoi.
W KXM nie mamy katalogu produktów. Każdy przenośnik rolkowy projektujemy 1:1 pod konkretną instalację: pod rzeczywiste wymiary transportowanych opakowań (najmniejszego i największego, żeby zasada trzech rolek była spełniona), pod faktyczną geometrię hali, pod konkretne sąsiadujące urządzenia, pod wymagania klienta sieciowego (jeśli istnieją). Mechanika i automatyka schodzą się w fazie projektu. Montaż na obiekcie robi nasz zespół. Uruchomienie też. Dokumentacja powykonawcza, deklaracja zgodności CE z PN-EN 619 oraz inne deklaracje materiałowe są częścią dostawy.
Najczęściej zadawane pytania
Czy przenośnik rolkowy może transportować produkty bez opakowania?
W praktyce nie. Powierzchnia rolkowa jest nieciągła, z przerwami między rolkami, w które wpada wszystko, co mniejsze niż rozstaw albo niesztywne. Do produktów luzem stosuje się przenośniki taśmowe (TPU, modułowe, siatkowe) albo łańcuchowe. Wyjątkiem są duże, sztywne produkty o płaskiej podstawie - na przykład bochenki chleba w workach foliowych - które przy odpowiednio gęstym rozstawie rolek mogą jechać na rolkach bez problemu.
Jaka jest różnica między rolką stalową a tworzywową?
Rolka stalowa (nierdzewna) jest cięższa, lepiej znosi uderzenia i wytrzymuje większe obciążenia. Sprawdza się w aplikacjach paletowych i dla ciężkich opakowań zbiorczych. Rolka polimerowa (PCW, polietylen) jest lżejsza, cichsza w pracy i lepiej znosi wilgoć. Sprawdza się dla lżejszych opakowań, w strefach z mgłą po myciu, w aplikacjach detalicznych. W spożywce typowo używa się rolek nierdzewnych w strefach mokrych i polimerowych w strefach suchych.
Jak długi może być pojedynczy odcinek przenośnika rolkowego?
Z punktu widzenia konstrukcji - praktycznie dowolnie długi, ograniczeniem jest geometria hali i logistyka transportu. Pojedynczy segment, który robimy w warsztacie KXM, ma typowo 2-3 metry długości - to maksimum wygodne do przewiezienia i ustawienia na obiekcie. Segmenty łączy się ze sobą na miejscu. Całkowita długość linii bywa od kilku do kilkudziesięciu metrów. Bardzo długie linie warto podzielić na strefy z osobnymi napędami (przy czynnych) albo na sekcje z różnymi nachyleniami (przy grawitacyjnych).
Czy trzeba myć przenośnik rolkowy, jeśli nie ma kontaktu z żywnością?
Tak. Strefa pakowania zbiorczego, paletyzacji i ekspedycji wciąż jest częścią zakładu spożywczego - podlega procedurom HACCP. Konstrukcja przenośnika powinna pozwalać na spłukiwanie wodą, mycie pianowe i czyszczenie ręczne. W praktyce częstotliwość mycia w tych strefach jest mniejsza niż przy produkcji, ale możliwość mycia musi być.
Co znaczy „zero pressure accumulation" i kiedy ma sens?
Akumulacja bezciśnieniowa (ZPA) to logika sterowania, w której kartony stojące w kolejce nie naciskają na siebie. Każda strefa przenośnika wykrywa, czy strefa przed nią jest zajęta - jeśli tak, zatrzymuje silnik i karton stoi, czekając na zwolnienie miejsca. ZPA ma sens tam, gdzie kartony muszą stać w kolejce do dalszego procesu (paletyzacji, owijania, etykietowania), a strefa dalej pracuje w innym rytmie niż strefa nadająca. Bez ZPA kartony nawalają się na siebie, co deformuje opakowania, blokuje linię, zmusza operatora do ręcznej interwencji. ZPA realizuje się najczęściej na przenośnikach MDR z silnikami w rolkach.
Jakie są typowe prędkości pracy przenośnika rolkowego?
Dla grawitacyjnych - prędkość nie jest kontrolowana, zależy od nachylenia i ciężaru opakowania, typowo 0,2-1 m/s na końcu odcinka. Dla czynnych z napędem tradycyjnym (łańcuchowy, paskowy, wałek rozdzielczy) - 0,3-1,5 m/s, regulowane falownikiem. Dla 24 V MDR - 0,5-1,5 m/s. Dla 48 V MDR (paletowe) - do 2,5 m/s. Konkretną prędkość dobiera się pod synchronizację z urządzeniami w linii.
Czy modernizujecie istniejące przenośniki rolkowe, czy tylko budujecie nowe?
Robimy jedno i drugie. Modernizacja typowo obejmuje wymianę zużytych rolek (najczęściej te z głośnymi łożyskami), wymianę napędu z tradycyjnego na MDR (jeśli pojawia się potrzeba akumulacji bezciśnieniowej), wymianę ramy w newralgicznym miejscu, dorobienie łuków i odgałęzień. Wybór modernizacja czy nowa konstrukcja zależy od bilansu kosztów i tego, ile sensownego materiału zostało w istniejącej maszynie.
Jaki budżet trzeba przewidzieć?
Cena przenośnika rolkowego zależy od długości linii, szerokości, gatunku stali, średnicy i rozstawu rolek, typu napędu (grawitacyjny / tradycyjny / MDR 24 V / MDR 48 V), poziomu integracji z systemem nadrzędnym. Wstępną wycenę przygotowujemy po otrzymaniu podstawowych parametrów - wymiarów opakowań, wydajności, geometrii linii, otoczenia. Najprościej zacząć od telefonu.
Co dalej?
Jeśli planują Państwo nową strefę pakowania zbiorczego, paletyzacji albo ekspedycji, modernizację istniejącej linii rolkowej, albo dopiero zastanawiają się, czy do konkretnego zadania lepszy będzie grawitacyjny, czy MDR z akumulacją bezciśnieniową - najszybciej dojdziemy do konkretu, dzwoniąc bezpośrednio do naszego inżyniera. Krótka rozmowa wystarczy do wstępnej oceny i zarysowania wyceny.
Telefon: +48 725-174-305 (bezpośredni kontakt z inżynierem KXM, bez sekretariatu).
E-mail: kontakt@kxm.com.pl
Formularz: https://kxm.com.pl/kontakt
