TRANSPORTERY Z TAŚMĄ TPU
dobór, konstrukcja, higiena
Tam, gdzie produkt - luzem albo w opakowaniu - leży bezpośrednio na taśmie i gdzie linia idzie pod mycie raz albo kilka razy dziennie, taśma z poliuretanu termoplastycznego (TPU) jest dziś w europejskim przetwórstwie spożywczym wyborem domyślnym. Od tego, jak ten transporter dokładnie wygląda, kto go zaprojektuje i z czego zostanie zrobiony, zależy żywotność taśmy - czy wymienia się ją co kilka miesięcy, czy raz na kilka lat. Zależy też, ile minut zmiany zjada mycie i ile razy w miesiącu linia stanie z przyczyn awaryjnych. W najgorszym wariancie - czy partia produktu wyjedzie do klienta, czy zostanie wycofana.
Piszemy do tych, którzy o takim transporterze decydują: właścicieli i dyrektorów zakładów spożywczych - od piekarni, przez przetwórnie warzyw, mięsa i ryb, po producentów słonych przekąsek - do kierowników produkcji i inżynierów utrzymania ruchu, którzy będą z tym transporterem żyć codziennie przez kolejne lata. Pokażemy, kiedy TPU jest dobrym wyborem, czego wymaga unijne prawo żywnościowe, jak nie pomylić się przy doborze materiałów i geometrii oraz dlaczego w niektórych zastosowaniach - szczególnie tam, gdzie nad taśmą stoi kamera - transporter z katalogu i transporter zaprojektowany pod konkretną linię to są dwa zupełnie różne urządzenia.
Wpływ doboru taśmy TPU na koszty operacyjne i ryzyka biznesowe
Patrząc na transporter, większość kupujących widzi jedną liczbę: cenę. Sama w sobie niewiele mówi. Przez całą żywotność transportera w zakładzie spożywczym o jego rzeczywistym koszcie decydują trzy pozycje, których katalog nie pokazuje: ile razy trzeba będzie wymienić taśmę, ile minut linia stoi codziennie na mycie i ile nieplanowanych przestojów zdarzy się w ciągu roku. Taśma źle dobrana - typowy przypadek to wersja standardowa puszczona w linii z gorącą wodą i parą - zaczyna się rozwarstwiać po kilku tygodniach. Ta sama linia z taśmą odporną na hydrolizę przepracuje tyle, ile ma przepracować. Z ramą jest podobnie. Rama z AISI 304 w zakładzie, w którym codziennie chodzi solanka albo agresywny środek myjący z chlorkami, zaczyna z czasem korodować w miejscach, w których nie powinna - pod listwami, w ślepych gwintach, w niedospawanych narożnikach. Pojawiają się wżery. Wymiana ramy to nie serwis. To kupowanie transportera od nowa.
Drugie ryzyko jest cichsze, ale poważniejsze: zanieczyszczenie produktu. Powierzchnia TPU w teorii jest gładka, nieporowata, łatwa do umycia. W praktyce wszystko zależy od jakości powłoki i od reszty konstrukcji. Mikropęknięcia, strzępiące się krawędzie, źle zgrzane łączenie taśmy w pętlę, miejsca w ramie, do których nie dociera szczotka ani strumień wody, zamknięte profile bez odpływu, ślepe spoiny - każde z nich to potencjalne gniazdo biofilmu. Jeśli zakład robi wyroby gotowe do spożycia, konsekwencje to wycofanie partii, audyt klienta sieciowego, a w najgorszym wariancie utrata uprawnień eksportowych.
Trzecie ryzyko jest papierowe. Każda rzecz, która w zakładzie unijnym ma kontakt z żywnością, musi mieć deklarację zgodności. Materiały i wyroby do kontaktu z żywnością są objęte rozporządzeniem ramowym 1935/2004; tworzywa, w tym taśmy TPU, są dodatkowo regulowane rozporządzeniem szczegółowym 10/2011. Deklarację dla taśmy powinna mieć każda strona łańcucha dostaw poza handlem detalicznym. Brak dokumentu albo wadliwy dokument to nie drobna formalność. To pierwsza rzecz, która wyjdzie przy poważniejszym audycie.
Kiedy taśma TPU, a kiedy inny materiał
TPU sprawdza się w konkretnym profilu pracy: produkt nieprzesadnie gorący (typowo do około 80°C, w wersjach o podwyższonej odporności termicznej i odporności na hydrolizę nawet do 100-110°C); wysokie albo bardzo wysokie wymagania higieniczne; kontakt z tłuszczami zwierzęcymi i roślinnymi; częste mycie wodą i środkami chemicznymi; obciążenia mechaniczne raczej niskie i średnie; konieczność ciągłej, gładkiej powierzchni nośnej. Typowe miejsca pracy: piekarnia (formowanie, transport surowego ciasta, podawanie do pieca), cukiernictwo, przetwórstwo warzyw i owoców, sortowanie i pakowanie wyrobów gotowych, słonych przekąsek, mleczarstwa, mięsa i ryb w opakowaniach jednostkowych.
Bywa, że lepiej wybrać co innego. Tam, gdzie odcinek jest długi, mycie agresywne, a taśma nie powinna pracować pod napięciem wzdłużnym, na miejscu jest taśma modułowa z tworzyw - o niej osobny artykuł serii (link: artykuł o taśmach modułowych). Do transportu butelek, słoików i puszek w liniach rozlewniczych i konserwowych standardem jest łańcuch acetalowy w rastrze table-top (link: artykuł o łańcuchach table-top). Do buforowania, akumulacji i transportu w opakowaniach zbiorczych - kartony, skrzynki, palety - gdzie nie ma kontaktu z żywnością, najczęściej wystarczają transportery rolkowe (link: artykuł o transporterach rolkowych).
Wybór nie jest sporem ideologicznym. Jest dopasowaniem do produktu, prędkości linii, sposobu mycia, dostępnej zabudowy i - co istotne - do tego, co stoi na linii przed transporterem i za nim. Decyduje analiza konkretnego przypadku, nie strona z katalogu.
Konstrukcja transportera z taśmą TPU - co realnie decyduje o trwałości
Standardową stalą dla zabudowy spożywczej jest stal austenityczna chromowo-niklowa AISI 304 (oznaczenie europejskie 1.4301) lub AISI 316L (1.4404). Najważniejsza różnica to dodatek molibdenu w 316L - 2-3% - który wyraźnie poprawia odporność na korozję wżerową i szczelinową w obecności chlorków, czyli wszędzie tam, gdzie pojawia się solanka, marynata albo silny środek myjący. Druga różnica to obniżona zawartość węgla w wersji „L". Zmniejsza ryzyko uwrażliwienia stali na korozję międzykrystaliczną podczas spawania - proces nazywany sensytyzacją, polegający na wytrącaniu się węglików chromu na granicach ziaren. W konstrukcji spawanej, a taką jest praktycznie każda rama transportera, to ma znaczenie.
Praktyczna reguła wyboru. Jeśli linia ma styczność z solankami, marynatami, gorącą wodą myjącą z dodatkiem chlorków, mocno solonymi produktami (do tej kategorii należą i konserwy rybne, i część słonych przekąsek), albo jeśli środowisko jest wilgotne i kondensuje na konstrukcji - sięgamy po 316L, przynajmniej tam, gdzie skupia się największe ryzyko. W zakładach suchych, w pakowaniu, w klasycznej piekarni, gdzie środowisko jest mało agresywne, AISI 304 sprawdza się dobrze i kosztuje znacząco mniej. W praktyce rama często łączy oba gatunki - i tutaj projekt 1:1 pod konkretny zakład wygrywa z katalogiem. Można dać 316L tam, gdzie naprawdę się to przyda, a 304 tam, gdzie wystarcza, zamiast przepłacać za drogi gatunek na całej konstrukcji.
Geometria ramy musi pozwalać na czyste mycie. Bez martwych stref. Z odpływem wody. Bez zamkniętych profili, w których kondensuje wilgoć. Z promieniami wewnętrznymi takimi, żeby szczotka albo strumień wody dosięgnęły każdego narożnika. Bez otwartych gwintów w strefie kontaktu z produktem. Referencyjny dokument dla transporterów taśmowych w spożywce to EHEDG Doc. 43 „Hygienic Design of Belt Conveyors for the Food Industry" (pierwsze wydanie z kwietnia 2016), wypracowany przez grupę roboczą EHEDG i dotyczący przede wszystkim linii pracujących pod mycie wodne.
Rama nośna i wybór gatunku stali
Charakterystyka taśmy TPU - budowa warstwowa i jednorodna
Spożywcze taśmy TPU występują w dwóch zasadniczych odmianach konstrukcyjnych. Pierwsza to taśma warstwowa z tkaninowym rdzeniem nośnym, zwykle poliestrowym, w wersjach do mokrego mycia z impregnacją ograniczającą wsiąkanie wody przez krawędzie. Druga to taśma jednorodna (monolityczna), w której cały przekrój to ten sam TPU, opcjonalnie ze wzmocnieniem kordowym. Taśma warstwowa daje lepszy stosunek wytrzymałości na rozciąganie do ceny i jest standardem w transporcie ogólnym. Taśma jednorodna usuwa problem otwartych krawędzi tkaniny - w warstwowej tkanina przy krawędzi może się strzępić, włókna mogą trafić do produktu, a między warstwami może migrować woda. W zakładach z najwyższymi wymogami higienicznymi oraz tam, gdzie taśmę trzeba dociąć na wymiar już na obiekcie, sięga się po wersję jednorodną.
Temperaturowo wersje standardowe pracują typowo od -30°C do +80°C. Wersje wzmocnione termicznie i odporne na hydrolizę pracują w trybie ciągłym do około 110°C, co bardzo wydłuża żywotność w piekarni i wyraźnie zmniejsza ryzyko rozwarstwiania powłoki. Hydroliza - chemiczne rozpadanie się polimeru pod wpływem długotrwałego kontaktu z gorącą wodą albo parą - to dla TPU główne ograniczenie eksploatacyjne. Dlatego w liniach z mokrym myciem na gorąco, z parą, z tunelami chłodzącymi po obróbce termicznej trzeba sięgnąć po taśmę odporną na hydrolizę; zwykle są to TPU oparte na polieterze, nie na poliestrze.
Grubości - od ułamków milimetra (taśmy bardzo cienkie, do precyzyjnych przekazań przez krawędzie o bardzo małym promieniu) po kilka milimetrów (taśmy nośne pod większe obciążenia, z reliefem na powierzchni). Z katalogów europejskich producentów rysuje się typowy zakres dla taśm spożywczych: grubość 1-3 mm, dopuszczalna szerokość bez szwu do 2000-4000 mm zależnie od typu, minimalna średnica bębna napędowego od kilkunastu milimetrów (dla cienkich taśm pracujących na bardzo małym promieniu przekazania) do kilkudziesięciu milimetrów dla taśm grubszych. Charakterystyczny parametr taśmy to tzw. siła robocza k1% - siła na milimetr szerokości przy 1% wydłużenia względnego - typowo w przedziale 4-7 N/mm.
Napęd, naciąg, prowadzenie
Napęd w transporterze z taśmą TPU jest cierny: moment z motoreduktora idzie przez bęben napędowy na taśmę dzięki tarciu między okładziną bębna a spodnią stroną taśmy. Wynikają z tego dwie konsekwencje. Po pierwsze, taśma musi być cały czas napięta z odpowiednią siłą wstępną. Za małe napięcie - taśma ślizga się na bębnie. Za duże - szybciej zmęczy się tkanina rdzenia, a taśma zacznie uciekać w bok. Po drugie, stabilne prowadzenie taśmy wymaga konkretnych rozwiązań konstrukcyjnych: bombiastego (beczkowatego) profilu bębnów, który samocentruje taśmę dzięki łagodnemu zwężeniu ku środkowi w przybliżeniu parabolicznemu; bocznych prowadnic od spodu; ewentualnie wtopionej w taśmę listwy prowadzącej tam, gdzie geometria jest wymagająca - łuki, przewężenia, zmiany poziomu.
Naciąg taśmy bywa stały - śruba napinająca, regulacja manualna - albo kompensacyjny: sprężynowy, pneumatyczny, grawitacyjny z masą obciążającą bęben napinający. O wyborze decyduje długość transportera, zmienność obciążenia i warunki temperaturowe. TPU rozszerza się ze wzrostem temperatury, więc w transporterze pracującym w cyklach grzanie–chłodzenie napinacz kompensacyjny po prostu działa lepiej niż śruba ustawiona na stałą wartość.
Wszystkie elementy obrotowe - bębny napędowe i naciągowe, bębny czołowe, rolki podporowe - w zakładzie spożywczym podlegają wysokim wymogom higieny. Łożyska są zwykle uszczelnione w wykonaniu spożywczym, dopuszczone do strefy kontaktu z żywnością. Żeby na bębnie napędowym nie pojawił się poślizg w trakcie pracy, kluczowe jest właściwe napięcie wstępne. Wszystkie obracające się elementy powinny być regularnie sprawdzane pod kątem czystości i sprawności mechanicznej.
Ograniczenia eksploatacyjne, o których trzeba wiedzieć
TPU jest mechanicznie bardzo dobrym materiałem, ale ma kilka twardych ograniczeń. Praca długotrwale powyżej deklarowanego zakresu temperatury obniża właściwości mechaniczne i plastyczność, a w najgorszym razie prowadzi do oddzielania się powłoki od rdzenia tkaninowego. Długotrwały kontakt z gorącą wodą albo parą uruchamia hydrolizę w wersjach standardowych — w liniach z myciem na gorąco i w tunelach parowych nie ma alternatywy dla wersji odpornej na hydrolizę. Kontakt z niektórymi rozpuszczalnikami organicznymi i silnie utleniającymi środkami myjącymi wymaga uprzedniego sprawdzenia tabeli odporności chemicznej konkretnej taśmy: TPU jest tu znacznie lepszy od PVC, ale nie wszystkochłonny. Ostre krawędzie i twarde fragmenty na taśmie — kawałki stali, blachy, kości — potrafią naciąć powłokę; w takich liniach albo wybiera się TPU ze wzmocnioną wkładką, albo idzie się od razu w inny typ transportera. I jeszcze jedno: TPU ma ograniczoną odporność na promieniowanie UV, więc w zabudowach z dostępem światła dziennego warto wybrać wersję ze stabilizatorami UV.
Specyfika spożywcza - normy, materiały, mycie
Zakład spożywczy w Unii działa w gęstej siatce regulacji. Z punktu widzenia transportera istotne są cztery dokumenty.
Rozporządzenie (WE) nr 1935/2004 to akt ramowy. Określa ogólne zasady dla wszystkich materiałów i wyrobów wchodzących w kontakt z żywnością - nie mogą zagrażać zdrowiu, nie mogą zmieniać składu żywności w sposób niedopuszczalny, nie mogą pogarszać jej smaku, zapachu czy wyglądu. Dotyczy wszystkiego: tworzyw sztucznych, metali, gum, klejów.
Rozporządzenie (UE) nr 10/2011 to akt szczegółowy dotyczący tworzyw sztucznych. Pod ten dokument klasyfikuje się taśmy TPU. Określa wymagania bezpieczeństwa dla tworzyw kontaktujących się z żywnością - w tym obowiązek wystawienia deklaracji zgodności, wymagania testów migracji ogólnej i specyficznej oraz oceny ryzyka substancji niezamierzenie dodanych (NIAS).
Rozporządzenie (WE) nr 2023/2006 nakłada wymóg stosowania Dobrej Praktyki Produkcyjnej (GMP) przy wytwarzaniu samych materiałów do kontaktu z żywnością.
Rozporządzenie (WE) nr 852/2004 dotyczy samych zakładów spożywczych - wszystkich etapów produkcji, przetwarzania i dystrybucji żywności. Zobowiązuje przedsiębiorstwa do prowadzenia procedur opartych na zasadach HACCP i do przestrzegania dobrych praktyk higienicznych w zakresie czystości pomieszczeń i sprzętu. Transporter taśmowy w rozumieniu tego rozporządzenia to „sprzęt" - a za to, że jego konstrukcja pozwala go faktycznie umyć, odpowiada zakład, nie producent transportera.
Przy eksporcie do USA i przy audytach amerykańskich klientów dochodzą przepisy FDA. Dla taśm gumowych wielokrotnego użytku najczęściej cytowana jest sekcja 21 CFR 177.2600, dla powłok polimerowych - 21 CFR 175.300. Warto pamiętać, że FDA nie testuje ani nie certyfikuje konkretnych taśm. To producent taśmy wystawia deklarację zgodności i wskazuje odpowiednie sekcje CFR. Obowiązkiem kupującego jest taki dokument odebrać i zweryfikować.
EHEDG (European Hygienic Engineering & Design Group) nie jest organem prawodawczym. To konsorcjum producentów urządzeń, zakładów spożywczych, ośrodków badawczych i instytucji zdrowia publicznego, którego wytyczne pełnią dziś funkcję branżowego standardu projektowania higienicznego. Dla transporterów istotny jest wspomniany Doc. 43. KXM nie posiada formalnej certyfikacji EHEDG. W zakładach o najwyższych wymogach higienicznych projektujemy transportery zgodnie z zasadami EHEDG - co znaczy: minimum martwych stref, samodrenujące rynny i powierzchnie, dostęp do mycia wszystkich powierzchni, brak otwartych gwintów w strefie produktu, łatwy demontaż prowadnic i osłon do mycia.
Mycie w zakładzie spożywczym ma swoją terminologię. CIP (Cleaning In Place - mycie bez demontażu) dotyczy obiegów zamkniętych: rurociągów, zbiorników, tanków. Transporter taśmowy jest urządzeniem otwartym, więc tutaj częściej mówimy o COP (Cleaning Out of Place - mycie z dostępem ręcznym albo zautomatyzowanym do otwartych powierzchni) albo o WIP (Wash In Place - mycie w miejscu pracy urządzenia bez pełnego demontażu, ale w trybie cyklu mycia). Konstrukcja transportera powinna w zależności od strefy umożliwiać mycie ręczną myjką niskociśnieniową, mycie pianowe i spłukiwanie wysokociśnieniowe.
Klasa szczelności IP69K wraca w spożywce na okrągło, bo dotyczy komponentów elektrycznych i elektronicznych pracujących w strefie mycia wysokociśnieniowego. Pochodzi z dawnej niemieckiej normy DIN 40050-9 rozszerzającej IEC 60529, obecnie objętej ISO 20653. Opisuje odporność na wnikanie wody o wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem - typowej dla mycia spożywczego. Sam test fizyczny ma wąsko określone warunki: dysza ze strumieniem wody o temperaturze 80°C i ciśnieniu 8-10 MPa (80-100 bar), przepływ 14-16 l/min, odległość dyszy 10-15 cm, natrysk pod kątami 0°, 30°, 60° i 90°, każdy przez 30 sekund, urządzenie obraca się na stole z prędkością 5 obr/min. Ponieważ test jest ostry, IP69K kosztuje. Sens ma tylko tam, gdzie faktycznie dochodzi do mycia strumieniem wysokociśnieniowym. W strefach mytych ręcznie myjką niskociśnieniową wystarczy często IP65, IP66 albo IP67. Wymaganie IP69K na całej linii to zwykle błąd ekonomiczny.
Integracja transportera taśmowego z systemami wizyjnymi
Tutaj transporter ogólnego przeznaczenia i transporter zaprojektowany pod kamerę przestają być tym samym urządzeniem. Kamera inspekcyjna - czy sprawdza wagę, obecność elementu, klasyfikuje kolor, wykrywa uszkodzenie, czy odczytuje kod - wymaga od transportera trzech rzeczy: stabilnej prędkości, stabilnej geometrii i dokładnej synchronizacji.
Stabilna prędkość to przede wszystkim zagadnienie mechaniki. Kamera obszarowa pracująca z wyzwalaną migawką wybacza pewną zmienność prędkości, ale przy każdym wahnięciu spada ostrość obrazu i przesuwa się pozycja produktu w kadrze. Kamera linijkowa wybacza jeszcze mniej - każde drgnięcie prędkości natychmiast wykrzywia proporcje obrazu. Jeśli przy zastosowaniu enkodera widać rozciąganie albo ściskanie linii w obrazie, problemem zwykle jest poślizg - albo produkt ślizga się po taśmie, albo taśma po bębnie napędowym. Stąd konieczność precyzyjnego naciągu, prawidłowej geometrii bębnów, pewnego sprzęgnięcia ciernego. W niektórych instalacjach przechodzi się z napędu ciernego na napęd z zazębieniem kształtowym - taśma jednorodna TPU z noskami napędowymi wchodzącymi w wybrania w bębnie. Mechanika musi też tłumić drgania własne ramy, bo każda wibracja o niskiej częstotliwości - kilka herców i więcej - kończy się rozmyciem obrazu.
Stabilna geometria znaczy, że produkt w polu widzenia kamery zawsze trafia w to samo miejsce w poprzek taśmy i ma tę samą wysokość względem obiektywu. Wymaga to dobrze prowadzonej taśmy, która nie schodzi z bębnów; płaskiego stołu nośnego (najczęściej ślizg dolny z polietylenu UHMWPE); ewentualnie listwy prowadzącej; oraz minimalnego ugięcia ramy na całej szerokości. Im węższe pole widzenia kamery, tym ostrzejsze stają się te tolerancje.
Synchronizacja kamery i sterownika PLC odbywa się na dwa sposoby. Czasowy - gdy prędkość transportera jest stała. Pozycyjny - oparty na sprzężeniu zwrotnym z enkodera inkrementalnego. Dla pomiarów odległościowych enkoder jest praktycznie obowiązkowy. Najczęściej spotykane rozwiązanie to enkoder z kółkiem pomiarowym dociskanym ciernie do taśmy. Przykład: jeśli obróbka obrazu wymaga 5 pikseli na milimetr defektu, enkoder musi dawać 5 impulsów na milimetr przebiegu taśmy. Sygnały enkodera są typowo kwadraturowe - kanały A i B przesunięte względem siebie o 90 stopni - co pozwala wykryć kierunek ruchu i odfiltrować drobne ruchy zwrotne. Sygnał wyzwalający migawkę kamery uruchamiany jest albo fotokomórką na krawędzi produktu, albo zliczaniem impulsów enkodera od znanej pozycji odniesienia. Sterownik PLC pełni rolę centrali: zbiera sygnały z fotokomórek, enkodera i kamery (przyjmij / odrzuć), steruje oświetleniem stroboskopowym (jeśli jest), uruchamia wyrzutnik produktu w razie odrzutu. To wszystko musi pracować deterministycznie, z gwarantowanymi opóźnieniami rzędu pojedynczych milisekund.
Oświetlenie to osobny temat, ale jego pewne mechaniczne zamocowanie jest częścią konstrukcji transportera. Uchwyty muszą się regulować w trzech osiach, drgania konstrukcji nie mogą się przekazywać do oświetlenia, dostęp do mycia musi być, klasa szczelności musi pasować do strefy. W KXM projektujemy konstrukcje tak, żeby kamera, oświetlenie, fotokomórki wyzwalające i wyrzutnik produktu były ze sobą zsynchronizowane czasowo i fizycznie zamontowane na sztywnej części ramy. To różnica między układem, który po skalibrowaniu działa i przechodzi audyt, a takim, który wymaga codziennej rekalibracji.
W instalacjach takich jak sortowanie i inspekcja słonych przekąsek - kontrola wagi pakietu, obecność wszystkich saszetek, wykrywanie deformacji - albo inspekcja optyczna konserw rybnych przed pakowaniem zbiorczym - sprawdzenie etykiety, daty, kodu, integralności wieczka - transporter jest punktem odniesienia dla systemu wizyjnego. To jego dokładność wykonania, sztywność i powtarzalność prędkości decydują, czy system pomiarowy w ogóle ma sens.
Dlaczego konstrukcja pod aplikację, a nie wybór z katalogu
Katalogowy transporter jest tani na metce, drogi w eksploatacji. Niedopasowana szerokość taśmy - trzeba dorobić prowadnice. Niedopasowana wysokość - trzeba dorobić podest albo adapter. Niedopasowana prędkość - trzeba dławić napęd poniżej charakterystyki znamionowej. Każda taka korekta to godziny pracy inżyniera u Państwa na obiekcie. I każda jest tylko korektą, czyli z definicji niedoskonała.
W KXM nie mamy katalogu produktów. Każdy transporter projektujemy 1:1 pod konkretną linię: pod gabaryt, jaki faktycznie jest dostępny (z uwzględnieniem maszyn stojących przed i za nim); pod wydajność, jakiej rzeczywiście potrzebuje technolog (razem z marginesami szczytowymi); pod warunki mycia, jakie naprawdę panują w zakładzie (pianowe, wysokociśnieniowe, parowe); pod wymagania audytowe klienta, łącznie z tymi specyficznymi dla konkretnej sieci handlowej. Mechanika i automatyka spotykają się w fazie projektu, nie po dostawie. Montaż na obiekcie robi nasz zespół. Uruchomienie też. Dokumentacja powykonawcza i deklaracje zgodności są częścią dostawy.
Takie podejście sprawdza się zwłaszcza w segmencie małych i średnich zakładów, gdzie linia rozbudowuje się etapami, a każdy nowy element musi pasować do otoczenia, którego dostawca tego elementu nigdy nie widział.
Najczęściej zadawane pytania
Tak, ale pod warunkiem wybrania wersji o podwyższonej odporności termicznej. Standardowa taśma TPU pracuje typowo do około 80°C. Wersje odporne na hydrolizę dochodzą w pracy ciągłej do 100-110°C. Tam, gdzie produkt po wyjęciu z pieca jest jeszcze gorętszy, sięga się po taśmy specjalistyczne albo przekazuje się produkt na transporter innego typu - siatkowy ze stali albo modułowy w wersji wysokotemperaturowej.
Czy taśma TPU nadaje się do bezpośredniego kontaktu z gorącą żywnością, na przykład świeżo upieczonym pieczywem albo gorącym filetem?
Czy taśma TPU może mieć właściwości antymikrobowe?
Tak. Czołowi producenci oferują taśmy z dodatkiem antymikrobnym, najczęściej testowanym według normy ISO 22196 dla aktywności antybakteryjnej tworzyw. Warto pamiętać, że antymikrob to dodatkowa warstwa zabezpieczenia, nie substytut mycia. Dobre praktyki higieniczne nadal obowiązują.
Jak długa może być pojedyncza taśma TPU bez podziału?
W praktyce ogranicza ją szerokość rolki materiału u producenta i kwestie logistyki transportu. Realna szerokość taśmy spożywczej dochodzi do 2000-4000 mm, długość zaś zależy od możliwości łączenia (klejeniem albo zgrzewaniem) - na miejscu albo w fabryce. Większość transporterów ma taśmę zgrzewaną w pętlę zamkniętą; jakość tego zgrzewu wyraźnie wpływa na żywotność taśmy i na higienę linii.
Czym różni się transporter taśmowy od taśmy modułowej i kiedy warto wybrać tę drugą?
Taśma modułowa składa się ze sztywnych modułów z tworzywa, łączonych prętami. Może pracować bez napięcia wzdłużnego, daje się prowadzić w łukach, pozwala na duże szerokości i większe obciążenia, jest bardziej tolerancyjna na uderzenia. TPU za to daje ciągłą, gładką powierzchnię bez szczelin, jest cieńsza, lżejsza, lepiej nadaje się do delikatnych produktów i do precyzyjnych przekazań przez bardzo małe promienie między transporterami. O wyborze decyduje konkretny przypadek - szczegółowe porównanie w osobnym artykule serii.
Czy KXM dostarcza dokumentację potrzebną do audytu spożywczego?
Tak. Razem z transporterem dostarczamy: deklarację zgodności CE, deklaracje zgodności na materiały kontaktujące się z żywnością (od producentów taśmy, łożysk, smarów, listew prowadzących), dokumentację techniczno-ruchową, instrukcję mycia i konserwacji, schematy elektryczne i pneumatyczne oraz kartę z parametrami uruchomieniowymi urządzenia.
Jak długo trwa wykonanie transportera na zamówienie?
Czas wykonania zależy od stopnia złożoności konstrukcji, dostępności komponentów i obłożenia warsztatu. Konkretną datę ustalamy indywidualnie, po analizie zlecenia. Już krótka rozmowa z naszym inżynierem pozwala oszacować przedział czasowy.
Jaki budżet trzeba przewidzieć?
Cena transportera taśmowego do spożywki zależy od długości, szerokości, wybranego gatunku stali, typu taśmy, klasy automatyki i poziomu integracji z systemem nadrzędnym. Wstępną wycenę przygotowujemy po otrzymaniu podstawowych parametrów (gabaryty, wydajność, produkt, warunki mycia, otoczenie). Najprościej zacząć od telefonu — opowiedzenie o linii zajmuje kilka minut, a w odpowiedzi otrzymują Państwo realistyczny przedział cenowy.
Czy modernizujecie istniejące transportery, czy tylko budujecie nowe?
Robimy jedno i drugie. W modernizacji typowo wymienia się taśmę, rolki, łożyska, prowadzenie i dokłada elementy automatyki (enkoder, fotokomórki, oświetlenie pod kamerę). W trudniejszych przypadkach wymienia się ramę w newralgicznym miejscu. Wybór „modernizacja czy nowa konstrukcja" zależy od bilansu kosztów i od tego, ile technicznie sensownego materiału zostało w istniejącej maszynie.
Czy KXM ma certyfikat EHEDG?
Nie. KXM nie ma formalnej certyfikacji EHEDG. Tam, gdzie wymagania higieniczne są najwyższe, projektujemy transportery zgodnie z zasadami EHEDG, z odniesieniem do Doc. 43. W praktyce to ten sam standard projektowania, z tą różnicą, że nie płacą Państwo za certyfikat całej maszyny, jeśli konkretne zastosowanie go nie wymaga.
Co dalej?
Jeśli planują Państwo nową linię, modernizację istniejącej albo dopiero zastanawiają się, czy TPU to dobry wybór pod Państwa konkretny proces - najszybciej dojdziemy do konkretu, dzwoniąc bezpośrednio do naszego inżyniera. Krótka rozmowa wystarczy do wstępnej oceny i zarysowania wyceny.
Telefon: +48 725-174-305 (bezpośredni kontakt z inżynierem KXM, bez sekretariatu).
E-mail: kontakt@kxm.com.pl
Formularz: https://kxm.com.pl/kontakt
